Parafia Św. Anny
w Ustroniu - Nierodzimiu

Duszpasterstwo
Ogłoszenia parafialne
Intencje mszalne
Porządek Nabożeństw
Cmentarz parafialny

Aktualności z Diecezji Bielsko Żywieckiej

7-06
2026
Dziękczynienie za beatyfikację dziewięciu salezjańskich męczenników
„Historia tych dziewięciu synów św. Jana Bosko nie zaczyna się w horrorze Auschwitz i Dachau, ale w ciszy modlitwy, w pokorze konfesjonału i w całkowitym zawierzeniu Bogu, zanim jeszcze nadeszła ciemność” – podkreślił przełożony generalny salezjanów ks. Fabio Attard podczas Mszy św. dziękczynnej za beatyfikację dziewięciu salezjańskich męczenników II wojny światowej, sprawowanej 7 czerwca 2026 r. w sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu. Eucharystii przewodniczył biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel. W homilii generał salezjanów wskazał trzy zasadnicze rysy duchowości nowych błogosławionych: pragnienie poznania Boga, wiarę dojrzewającą pośród cierpienia oraz wolność serca zdolnego odpowiedzieć na Chrystusowe wezwanie. Nawiązując do słów proroka Ozeasza, ks. Attard podkreślił, że prawdziwa relacja z Bogiem rodzi się z codziennego poszukiwania i wytrwałości. „Wiara nie jest improwizowana. Buduje się ją przez lata, w codziennym rytmie modlitwy i pokory” – zaznaczył. Jak dodał, salezjańscy męczennicy odnaleźli siłę w chwili próby, dlatego, że szukali jej każdego dnia. Przywołał postać bł. ks. Karola Goldy i przypomniał jego młodzieńcze pragnienie „dążenia wzwyż”, które realizował poprzez adorację eucharystyczną, częstą spowiedź i lekturę Pisma Świętego. Aresztowany za udzielenie sakramentu pojednania niemieckiemu żołnierzowi, „nie kierował się strachem, ale pragnieniem bycia blisko Boga” – wskazał kaznodzieja. O bł. ks. Franciszku Harazimie powiedział jako o „duchowym filarze zgromadzenia salezjańskiego w Polsce”, który do końca pozostał wierny sakramentom. Umierając w obozie koncentracyjnym, poprosił współbrata o spowiedź i rozgrzeszenie. „Spowiedź była pierwszym sakramentem, którego nauczył się kochać, i ostatnim, jaki przyjął” – podkreślił przełożony salezjanów. Ks. Attard mówił o wierze dojrzewającej pośród cierpienia. Odwołując się do postaci Abrahama z Listu do Rzymian, przypomniał, że próby nie niszczą autentycznej wiary, lecz ją oczyszczają i umacniają. Opowiadając o bł. ks. Janie Świercu, najstarszym z grupy męczenników, generał przywołał świadectwo opisujące jego ostatnie chwile. Kapłan modlił się słowami: „Jezu, zmiłuj się nad nami”, mimo brutalności oprawców. „Jego wiara i zaufanie do Boga nigdy go nie zawiodły” – zaznaczył kaznodzieja. Wspomniał także bł. ks. Ignacego Antonowicza – doktora teologii Uniwersytetu Gregoriańskiego i weterana wojennego – który po ciężkim pobiciu w Auschwitz przez niemal miesiąc konał w obozowym szpitalu. „Wiara nigdy go nie opuściła” – podkreślił. Przełożony generalny salezjanów przywołał świadectwo o bł. ks. Ludwiku Mroczku. Współwięzień wspominał, że rozmowy z nim przynosiły pociechę i nadzieję pośród obozowego piekła. „Jego prostota i dobroć uspokajały ludzi pośród morza nienawiści, cierpienia i rozgoryczenia” – cytował ks. Attard. „Obóz go nie zniszczył. On objawił prawdę o nim” – dodał. Trzecim wymiarem świadectwa męczenników była – według generała salezjanów – wolność serca. Nawiązując do Ewangelii o powołaniu św. Mateusza, podkreślił, że pójście za Chrystusem wymaga wolności od lęku, egoizmu i przywiązania do świata. „Powiedzenie Jezusowi «tak» nie polega na chwilowych emocjach, ale na głębokim przekonaniu serca” – zaznaczył. „Nasi męczennicy nie głosili kazań z wysokości ambony. Nauczali swoim ciałem, swoimi wyborami i cichością modlitwy wtedy, gdy świat krzyczał, że Boga nie ma” – powiedział ks. Attard. Jak zaakcentował, ich świadectwo staje się dziś wezwaniem do rachunku sumienia z własnych wyborów, lęków i przekonań. Na zakończenie homilii przełożony generalny salezjanów przywołał słowa św. Jana Pawła II z 1999 roku o świetle Chrystusa rozbłyskującym w ciemności obozów koncentracyjnych dzięki świadectwu męczenników. „Nie bójmy się i pozwólmy, by to światło zajaśniało dzisiaj także w nas” – zachęcał. „Nie jesteśmy tutaj jedynie po to, by ich wspominać. Jesteśmy tutaj, aby przyjąć wyzwanie ich świadectwa” – powiedział, prosząc o łaskę codziennego poznawania Boga, odwagi w godzinie próby i podążania za Chrystusem „z wolnym sercem pełnym radości i nadziei”. Na początku liturgii przypomniano, że dzień wcześniej, 6 czerwca, w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie Kościół wyniósł na ołtarze dziewięciu salezjanów zamordowanych przez niemiecki nazistowski reżim w latach 1941–1942 w obozach Auschwitz i Dachau. Podkreślono, że zginęli „in odium fidei” – z nienawiści do wiary – pozostając wierni kapłańskiemu powołaniu do końca. „Dziś gromadzimy się w sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, miejscu, które od ponad 125 lat jest duchowym domem salezjanów z całej Polski, aby powiedzieć Bogu: dziękujemy” – zaznaczono podczas wprowadzenia do Eucharystii. Przypomniano, że nowi błogosławieni pracowali także w murach oświęcimskiego zakładu salezjańskiego i dziś stali się patronami oraz świadkami wiary dla kolejnych pokoleń. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele salezjańskich inspektorii z Polski, Niemiec, Słowacji, Węgier, Włoch, Francji, Rumunii oraz innych krajów. Obecni byli również przedstawiciele władz samorządowych, m.in. członek zarządu województwa małopolskiego Iwona Gibas oraz prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut z małżonką. Przełożony krakowskiej inspektorii salezjanów ks. Dariusz Bartocha, dziękując uczestnikom uroczystości, podkreślił międzynarodowy wymiar wspólnego świętowania. „Próbuję wyrazić ogromną wdzięczność w jak najkrótszy sposób” – mówił. Dziękował biskupowi Romanowi Pindlowi, generałowi salezjanów oraz wszystkim wiernym, kapłanom i współbraciom, którzy przybyli do Oświęcimia z różnych części świata. Szczególne słowa wdzięczności skierował do rodzin nowych błogosławionych. „Kiedyś oddali swoich synów do rodziny salezjańskiej, a dziś odnaleźli ich na nowo w rodzinie świętych” – powiedział. Jak zaznaczył, radość z beatyfikacji jest wspólnym doświadczeniem całej rodziny salezjańskiej. Ks. Bartocha podziękował także byłym wychowankom salezjańskim, członkom wspólnot i młodzieży, którzy uczestniczyli w modlitewnym czuwaniu, koncercie i spotkaniach towarzyszących uroczystościom. Zauważył, że dziewięciu męczenników było związanych z oświęcimskim sanktuarium i modliło się przed obrazem Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, który we wrześniu ma zostać ukoronowany. „To dziękczynienie musiało odbyć się właśnie w tym miejscu” – zaznaczył salezjanin. Na zakończenie zwrócił się do młodych ludzi, zachęcając ich do odwagi w rozeznawaniu powołania. „Być może ktoś odnajdzie w swoim sercu głos, by zostać salezjaninem albo salezjanką. Ta wielka rodzina prowadzi drogami do świętości” – powiedział. Po zakończeniu Eucharystii bp Roman Pindel oraz ks. Fabio Attard uczestniczyli we wspólnym pamiątkowym zdjęciu na schodach przed salezjańską szkołą razem z byłymi wychowankami salezjańskimi, młodzieżą i uczestnikami uroczystości. Niedzielne obchody były dziękczynieniem za beatyfikację dziewięciu salezjańskich męczenników: ks. Jana Świerca, ks. Ignacego Antonowicza, ks. Ignacego Dobiasza, ks. Karola Goldy, ks. Franciszka Harazima, ks. Franciszka Miśki, ks. Ludwika Mroczka, ks. Włodzimierza Szembeka i ks. Kazimierza Wojciechowskiego. https://diecezja.bielsko.pl/wp-content/uploads/2026/06/salezjanie_dziekczynienie_7_6_26.mp3
7-06
2026
„Kapłan musi być nieustannie zakochanym w Chrystusie”. Diecezjalna pielgrzymka na Kaplicówkę
„Kapłaństwo jest powołaniem otrzymanym od Boga, i tak je należy przeżywać. Kapłan musi być nieustannie zakochanym w Chrystusie, a wierni mają prawo oczekiwać i mieć pewność, że ich duszpasterz realizuje swoje powołanie na serio i poważnie” – podkreślił bp Piotr Greger podczas diecezjalnej pielgrzymki ku czci św. Jana Sarkandra na skoczowską Kaplicówkę. W tym roku mija 450 lat od narodzin patrona tego miejsca i jednego z patronów diecezji bielsko-żywieckiej. W czasie uroczystości 7 czerwca 2026 r. ustanowiono dziewięciu nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. Doroczne uroczystości zgromadziły na wzgórzu w Skoczowie licznych pielgrzymów, duchownych oraz przedstawicieli wspólnot parafialnych z całej diecezji bielsko-żywieckiej. Pielgrzymka rozpoczęła się procesją z relikwiami świętego męczennika, która wyruszyła z kościoła śś. Apostołów Piotra i Pawła na pobliską Kaplicówkę. Eucharystię sprawowano przy papieskim krzyżu obok kaplicy poświęconej św. Janowi Sarkandrowi. Kaplicówka zajmuje wyjątkowe miejsce w historii Kościoła na Śląsku Cieszyńskim. To właśnie tutaj 22 maja 1995 roku modlił się Jan Paweł II wraz z setkami tysięcy wiernych podczas Mszy św. dziękczynnej po kanonizacji św. Jana Sarkandra w Ołomuńcu. Na Kaplicówce stoi papieski krzyż przywieziony z katowickiego Muchowca, gdzie papież odprawił liturgię w 1983 roku. Znajduje się tu również kamienny głaz z herbem papieskim i tablicą upamiętniającą tamte wydarzenia. W homilii bp Greger nawiązał do ewangelicznej sceny powołania św. Mateusza. Podkreślił, że Jezus nieustannie poszukuje człowieka zagubionego i pragnie przemieniać ludzkie życie swoim spojrzeniem oraz wezwaniem do pójścia za Nim. „Każde spotkanie z Jezusem jest w stanie wszystko odmienić” – zaznaczył biskup, wskazując, że odpowiedź Mateusza na wezwanie Chrystusa była decyzją człowieka świadomego własnych słabości, ale gotowego podjąć drogę wiary. Kaznodzieja przypomniał także postać św. Jana Sarkandra, który – jak mówił – pozostał wierny swojemu powołaniu aż po męczeńską śmierć. Urodzony w Skoczowie kapłan został poddany brutalnym torturom po oskarżeniu o współpracę z wojskami lisowczyków i odmowę zdradzenia tajemnicy spowiedzi. Zmarł 17 marca 1620 roku w Ołomuńcu. „Męczeństwo jest próbą wiary oraz gotowości do naśladowania Jezusa w tajemnicy krzyża” – podkreślił hierarcha. Bp Greger wymienił również innych męczenników związanych z diecezją bielsko-żywiecką i Kościołem w Polsce. Wspomniał o św. Maksymilianie Marii Kolbem, św. Teresie Benedykcie od Krzyża, bł. Michale Tomaszku oraz bł. Ludwiku Mroczku, którego beatyfikacja wraz z grupą dziewięciu salezjańskich męczenników odbyła się 6 czerwca w Krakowie. Biskup poświęcił swe rozważania nowym nadzwyczajnym szafarzom Komunii Świętej. Dziewięciu mężczyzn dołączyło do grona liczącego obecnie 272 szafarzy posługujących w stu parafiach diecezji. Hierarcha podkreślił, że ich posługa ma przede wszystkim wymiar miłosierdzia wobec ludzi chorych i starszych, którzy nie mogą uczestniczyć w Eucharystii w kościele. „My mamy święty obowiązek zadbać o nich, także o wymiar nadprzyrodzony” – zaznaczył bp Greger, apelując o troskę o osoby cierpiące i samotne. Biskup zwrócił się także do sześciu neoprezbiterów diecezji, którzy 30 maja przyjęli święcenia w bielskiej katedrze. Przypomniał im o sakralnym charakterze kapłaństwa i odpowiedzialności za głoszenie Bożej obecności w świecie. Dziękował również wspólnotom modlitewnym – szczególnie Margaretkom i Złotym Różom – za modlitwę w intencji kapłanów oraz nowych powołań. Uroczystości ku czci św. Jana Sarkandra odbywają się w Skoczowie tradycyjnie w pierwszą niedzielę czerwca. Święty kapłan, urodzony w 1576 roku w Skoczowie, został beatyfikowany przez Piusa IX w 1860 roku, a kanonizowany przez Jana Pawła II 21 maja 1995 roku w Ołomuńcu. fot. Joanna Kojda/Gość Niedzielny, Monika Jaworska/Niedziela na Podbeskidziu
7-06
2026
Ks. Jan Goryl na Groniu Jana Pawła II: dziękujmy Bożemu Sercu za miłość i miłosierdzie
Niedzielną Eucharystię sprawował 7 czerwca 2026 r. w kaplicy na Groniu Jana Pawła II ks. Jan Goryl, emerytowany proboszcz parafii w Pietrzykowicach. W kazaniu podkreślił wyjątkowość górskiego miejsca modlitwy oraz znaczenie Eucharystii w życiu chrześcijanina. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że samo dotarcie do sanktuarium wymaga wysiłku, dlatego z uznaniem mówił zarówno o najstarszych pielgrzymach, jak i o rodzinach przybyłych z dziećmi. Jak zauważył, trud górskiej wędrówki przynosi korzyść nie tylko ciału, ale także duchowi. – Te piękne widoki i świeże powietrze kierują nasze myśli ku Bogu, Stwórcy tego piękna. Rodzi się wdzięczność wobec Boga za Jego dary, ale także wobec ludzi, którzy stworzyli to miejsce i troszczą się o nie, abyśmy mogli tutaj przybywać – mówił. Centralnym tematem homilii była Eucharystia oraz obecność Chrystusa pośród wiernych. Ks. Goryl wskazał słowa Jezusa wypowiedziane do uczniów przed męką: „Nie zostawię was sierotami”. Jak podkreślił, Chrystus pozostał ze swoim Kościołem pod postacią chleba i wina. – W czasie każdej Mszy św. przybywa do swoich uczniów, aby mogli Go przyjmować do swoich serc, a w tabernakulum mieszka, aby mogli się z Nim spotykać – zaznaczył kapłan. Nawiązał do trwającej oktawy Bożego Ciała i zwrócił uwagę na znaczenie procesji eucharystycznych, które są publicznym wyznaniem wiary w obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Zachęcił wiernych do częstego uczestnictwa we Mszy św., przyjmowania Komunii świętej oraz adoracji Najświętszego Sakramentu. Kaznodzieja przypomniał również, że czerwiec jest miesiącem poświęconym Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. – Dziękujmy Bożemu Sercu za miłość i miłosierdzie, które nam okazuje – zaapelował. Groń Jana Pawła II od lat pozostaje jednym z ważniejszych miejsc modlitwy i pielgrzymowania w Beskidzie Małym. Górska kaplica, poświęcona św. Janowi Pawłowi II, gromadzi turystów, pielgrzymów i mieszkańców regionu, szczególnie podczas letnich Eucharystii i nabożeństw. fot. Maria Jakubowska-Szczotka https://diecezja.bielsko.pl/wp-content/uploads/2026/06/gron_jp2_7_6_26.mp3  
6-06
2026
Ks. Ludwik Mroczek SDB wśród nowych błogosławionych
W gronie dziewięciu nowych błogosławionych, beatyfikowanych 6 czerwca br. w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, znalazł się pochodzący z Kęt salezjanin ks. Ludwik Mroczek SDB – kapłan i wychowawca młodzieży, więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, nazywany przez współwięźniów „tytanem cierpienia”. Uroczystej Mszy św. beatyfikacyjnej przewodniczył kard. Marcello Semeraro. W liturgii uczestniczyli m.in. wierni z Kęt, z proboszczem kęckiej parafii śś. Małgorzaty i Katarzyny ks. Zbigniewem Juraszem, przedstawiciele rodziny nowego błogosławionego oraz duchowieństwo z różnych stron Polski. Wśród koncelebransów był m.in. bp Piotr Greger. W modlitwie uczestniczył prezydent RP Karol Nawrocki. Formułę beatyfikacyjną podczas Eucharystii sprawowanej w krakowskim sanktuarium odczytał kard. Semeraro, reprezentujący papieża Leona XIV. Wspomnienie liturgiczne nowych błogosławionych będzie obchodzone 23 maja. Odsłonięto obraz beatyfikacyjny autorstwa salezjanów, braci bliźniaków Roberta i Leszka Kruczków – księży rodem z Bystrej Krakowskiej. Nie zachowały się relikwie męczenników. W specjalnej procesji będącej pierwszym aktem kultu nowych błogosławionych przyniesiono pamiątki po nich, m.in. testament, podania o śluby czasowe lub wieczyste, nominacje, doktorat, obrazek prymicyjny czy list z obozu. W procesji niesiona też była symboliczna urna z prochami z Auschwitz. W homilii kard. Marcello Semeraro podkreślił, że beatyfikacja nie jest jedynie wspomnieniem tragicznych wydarzeń wojennych, ale przede wszystkim celebracją wiary i świadectwa ludzi, którzy pozostali wierni Chrystusowi aż do końca. Fot. Vatican News „Nie świętujemy dziś smutku tamtych wydarzeń, ale chwałę Jezusa Chrystusa, która promieniuje ze świadectwa tych kapłanów, synów św. Jana Bosko, którzy jak Chrystus i z Chrystusem oddali swoje życie” – powiedział kardynał. Przypomniał, że ks. Jan Świerc i jego współbracia pozostali wierni swojemu powołaniu aż do śmierci męczeńskiej. Ich świadectwo, złożone w czasach nienawiści i przemocy, stało się – jak zaznaczył – „ziarnem pokoju i braterstwa” dla kolejnych pokoleń. Kardynał zachęcił młodych, aby nie bali się słuchać głosu Chrystusa, który zna najgłębsze pragnienia ludzkiego serca. „Pan nie wzywa was do rezygnacji z waszych marzeń, ale do ich oczyszczenia i oświecenia” – podkreślił. Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych przypomniał także szczególny związek nowych błogosławionych z historią św. Jana Pawła II. Salezjanie pracowali bowiem w parafii św. Stanisława Kostki na krakowskich Dębnikach, gdzie dojrzewało powołanie młodego Karola Wojtyły. Przywołując słowa z książki „Dar i Tajemnica”, kardynał przypomniał świadectwo przyszłego papieża: „Parafia ta była prowadzona przez księży salezjanów, których pewnego dnia hitlerowcy zabrali do obozu koncentracyjnego. Pozostał tylko stary proboszcz i inspektor prowincji, natomiast wszyscy inni zostali wywiezieni do Dachau. Myślę, że w procesie kształtowania się mojego powołania środowisko salezjańskie odegrało doniosłą rolę”. Odnosząc się do wyzwań współczesności, kard. Semeraro ostrzegł przed zjawiskiem „cyfrowej samotności”, która tworzy iluzję bliskości i relacji. „Świętymi zostaje się przede wszystkim poprzez wsłuchiwanie się w głos Boga i wchodzenie z Nim w dialog” – zaznaczył. Zachęcał również wiernych, by nie ulegali zniechęceniu: „Nie ulegajmy zniechęceniu, jeśli czasami czujemy się jako wspólnoty zmęczone i pozbawione motywacji. Jedyne, czego się od nas oczekuje, to powrót do umiejętności rozpoznawania głosu Dobrego Pasterza, aby coraz bardziej do Niego należeć i być zdolnymi do odważnych wyborów, jako prawdziwi uczniowie Chrystusa i Jego krzyża”. Prymicje ks. Ludwika Mroczka w Kętach – 2 lipca 1933 roku. Na zakończenie homilii kardynał wezwał do modlitwy o pokój na świecie. Prosił, aby za wstawiennictwem nowych błogosławionych nie zabrakło ludzi zdolnych nieść światło nadziei, miłości i braterstwa nawet pośród wojny, przemocy i cierpienia. Ks. Ludwik Mroczek urodził się 11 sierpnia 1905 roku w Kętach w rodzinie Franciszka i Marii z Jurów. Po śmierci ojca wychowywał się pod opieką matki, która powierzyła go salezjanom w Oświęcimiu. W 1922 roku złożył pierwszą profesję zakonną w Zgromadzeniu Salezjańskim. Studiował filozofię i teologię, a święcenia kapłańskie przyjął 29 czerwca 1933 roku w Przemyślu z rąk bp. Franciszka Bardy. Pracował jako wychowawca i duszpasterz młodzieży w dziełach salezjańskich m.in. w Oświęcimiu, Lwowie, Przemyślu i Skawie. Był ceniony za prostotę, dobroć i oddanie młodym ludziom. Podczas II wojny światowej posługiwał w Krakowie na „Łosiówce”, gdzie katechizował młodzież. Prymicje ks. Ludwika Mroczka w Kętach – 2 lipca 1933 roku. 22 maja 1941 roku został aresztowany przez gestapo podczas sprawowania Mszy św. w seminaryjnej kaplicy. Niemcy oskarżyli go o działalność konspiracyjną. Po pobycie w więzieniu przy ul. Montelupich został wywieziony do obozu Auschwitz, gdzie otrzymał numer 17340. W obozie przeszedł ciężkie tortury i brutalne pobicia. Pomimo ogromnego cierpienia podtrzymywał współwięźniów na duchu, umacniając ich prostą i głęboką wiarą. Zmarł 5 stycznia 1942 roku w opinii świętości, mając 36 lat. Proces beatyfikacyjny ks. Ludwika Mroczka prowadzony był w ramach procesu drugiej grupy polskich męczenników z okresu II wojny światowej. Papież Leon XIV 24 października 2025 roku zatwierdził dekret o jego męczeństwie. fot. Archidiecezja Krakowska
6-06
2026
Klaryski z Kęt dziękują za beatyfikację ks. Ludwika Mroczka
Siostry klaryski z Kęt z radością i wdzięcznością przeżywały beatyfikację dziewięciu męczenników salezjańskich okresu II wojny światowej, która odbyła się 6 czerwca 2026 r. w krakowskim sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. W gronie nowych błogosławionych znalazł się pochodzący z Kęt ks. Ludwik Mroczek SDB, związany także z kęckim klasztorem poprzez swoją starszą siostrę Klementynę Mroczek, znaną w zakonie jako s. M. Elekta od Ducha Świętego i Maryi Wspomożycielki Wiernych. Siostry podkreślają, że świadectwo nowego błogosławionego jest dla nich szczególnym darem i przypomnieniem o wierności Chrystusowi aż do końca. „Do dziś zachował się stary domek przy ul. Świętokrzyskiej w Kętach, w którym urodził się i wychował bł. ks. Ludwik Mroczek. Jego życie i męczeństwo pozostają dla nas znakiem odwagi oraz niezłomnej wiary” – zaznaczają siostry. Wraz z informacją o beatyfikacji klaryski opublikowały także modlitwę za wstawiennictwem bł. ks. Ludwika Mroczka i jego Towarzyszy, prosząc Boga o umocnienie wiary, ducha męstwa oraz wierności Ewangelii w codziennym życiu. Siostry przypomniały również postać Klementyny Franciszki Mroczek (1893–1984), nauczycielki i starszej siostry nowego błogosławionego. W 1950 roku wstąpiła ona do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Najświętszego Sakramentu w Kętach, przyjmując imię s. M. Elekta od Ducha Świętego i Maryi Wspomożycielki Wiernych. Choć po kilku miesiącach opuściła zgromadzenie, do końca życia pozostała osobą głęboko wierzącą i związaną z duchowością franciszkańską. Beatyfikacja dziewięciu salezjańskich męczenników była jednym z najważniejszych wydarzeń religijnych ostatnich miesięcy dla wspólnoty salezjańskiej i Kościoła w Polsce.
6-06
2026
Spotkanie z ks. Józefem Niżnikiem o św. Andrzeju Boboli w Czechowicach-Dziedzicach
Spotkanie z ks. Józefem Niżnikiem – świadkiem objawień św. Andrzeja Boboli – odbędzie się 20 czerwca o godz. 15.00 w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Czechowicach-Dziedzicach przy ul. I. Paderewskiego 3. Tematem wydarzenia będzie postać św. Andrzeja Boboli – patrona miasta, męczennika Kościoła i jednego z patronów Polski. Gościem spotkania będzie ks. Józef Niżnik, wieloletni kustosz sanktuarium św. Andrzeja Boboli, znany z propagowania kultu świętego oraz świadectwa dotyczącego niezwykłych doświadczeń duchowych związanych z patronem Polski. Kapłan od lat opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce w Strachocinie, gdzie – jak relacjonuje – przez kilka lat doświadczał spotkań ze św. Andrzejem Bobolą. Jedno z przesłań, jakie miał usłyszeć, brzmiało: „Jestem św. Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Ks. Niżnik jest także autorem książki „Św. Andrzej Bobola. Bohater Chrystusowy”, w której opisuje życie męczennika, znaczenie jego kultu dla Polski oraz osobiste świadectwo związane z objawieniami. Publikacja zawiera również refleksję nad rolą świętego jako patrona pokoju i orędownika w trudnych czasach współczesności. Organizatorzy zapraszają wszystkich zainteresowanych duchowością św. Andrzeja Boboli, historią Kościoła oraz współczesnymi świadectwami wiary.

Liturgia

Podcast

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia Św. Anny w Ustroniu - Nierodzimiu, siedziba: 43-450 Ustroń, Zabytkowa 23 .