Parafia Św. Anny
w Ustroniu - Nierodzimiu

Duszpasterstwo
Ogłoszenia parafialne
Intencje mszalne
Porządek Nabożeństw
Cmentarz parafialny

Aktualności z Diecezji Bielsko Żywieckiej

28-07
2026
Zmarł ks. prałat Leszek Ryżka, pochodzący z Wieprza wieloletni duszpasterz w Austrii
27 lipca 2026 r. w Wieprzu zmarł ks. prałat Leszek Ryżka. Miał 70 lat. W ostatnich latach mieszkał u swojej rodziny jako rezydent parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Wieprzu. Mimo postępującej choroby do końca pozostawał aktywny w posłudze kapłańskiej, służąc wiernym sprawowaniem sakramentów i pomocą duszpasterską. Urodzony 2 stycznia 1956 roku w Brzuśniku koło Żywca, Leszek Ryżka ukończył Zasadniczą Szkołę Mechaniczną w Żywcu, a następnie Technikum Samochodowe w Pszczynie. Po odbyciu praktyki zawodowej zdał egzamin maturalny i w 1977 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej. Do 1981 roku studiował filozofię i teologię na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie. W 1981 roku wstąpił do opactwa norbertanów w Geras w Austrii. Studia teologiczne ukończył w St. Pölten, gdzie 29 czerwca 1985 roku przyjął święcenia kapłańskie w tamtejszej katedrze. Po okresie pracy jako wikariusz w Drosendorf w latach 1988–1997 był proboszczem parafii w Kirchbergu am Wald. Od 1992 roku pełnił również posługę kapelana wojskowego w parafii wojskowej nr 4 w Mautern nad Dunajem. Następnie kilkakrotnie uczestniczył w zagranicznych misjach wojskowych na Wzgórzach Golan. W 2000 roku został inkardynowany do Ordynariatu Polowego Austrii, a od 2002 roku pełnił funkcję proboszcza parafii wojskowej nr 5 w Langenlebarn, mieszczącej się na terenie bazy lotniczej Brumowski. Po mianowaniu na urząd kanclerza Ordynariatu Polowego biskup polowy Austrii Werner Freistetter powierzył mu w październiku 2012 roku kierowanie Urzędem Generalnego Wikariatu Ordynariatu Polowego jako generalnemu wikariuszowi. Urząd ten sprawował do przejścia na emeryturę pod koniec 2020 r. 29 kwietnia 2026 r. Leon XIV mianował ks. Leszka Ryżkę prałatem honorowym. Po zakończeniu wieloletniej posługi w Austrii powrócił do rodzinnego Wieprza. Jako rezydent miejscowej parafii wspierał duszpasterzy w pracy parafialnej, pozostając wierny kapłańskiemu powołaniu mimo pogarszającego się stanu zdrowia. Informacje dotyczące uroczystości pogrzebowych zostaną podane w późniejszym terminie.
27-07
2026
„Świętość rodzi się z wiernego przeżywania codzienności” – odpust św. Anny w zamkowej kaplicy w Bielsku-Białej
W zabytkowej kaplicy pw. św. Anny na Zamku Sułkowskich w Bielsku-Białej odbyły się 27 lipca 2026 r. uroczystości odpustowe. We Mszy św. uczestniczyli pracownicy Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej oraz mieszkańcy miasta i przyjaciele książąt Sułkowskich. Eucharystii przewodniczył proboszcz bielskiej katedry św. Mikołaja ks. Antoni Młoczek, który w kazaniu ukazał św. Annę jako wzór cichej, wiernej służby Bogu oraz patronkę rodzin i osób starszych. Kapłan wskazał na wyjątkowe znaczenie zamkowej kaplicy, wpisanej w wielowiekową historię Bielska-Białej. Zwrócił uwagę, że mury Zamku Sułkowskich były świadkami zmieniających się epok, wojen, pokoju, ludzkich sukcesów i dramatów, jednak przez wszystkie pokolenia nie zmieniało się jedno – pragnienie człowieka, by szukać Boga i znaleźć miejsce modlitwy. – Nie jest więc przypadkiem, że właśnie tutaj znajduje się kaplica poświęcona świętej Annie. Bo ona przypomina, że nawet w centrum codzienności, pośród spraw świata, można stworzyć przestrzeń dla Boga. W samym sercu zamku, symbolu ludzkiej potęgi i historii, znajduje się miejsce modlitwy. To piękny znak, że żadne ludzkie dzieło nie ma trwałej wartości, jeśli nie jest zakorzenione w Bogu – podkreślił. Kaznodzieja przypomniał, że o św. Annie nie zachowało się ani jedno słowo w Piśmie Świętym, a wiedza o niej pochodzi z tradycji Kościoła. Mimo to należy ona do najbardziej czczonych świętych chrześcijaństwa. – Świętość nie rodzi się z wielkich przemówień ani spektakularnych czynów. Świętość rodzi się z wiernego przeżywania codzienności – zaznaczył. Jak wyjaśnił, św. Anna jako żona, matka i babcia przygotowała wraz ze św. Joachimem dom, w którym Maryja nauczyła się modlitwy, zaufania Bogu i życia według Jego przykazań. To właśnie w takim środowisku mogło wybrzmieć później Maryjne „fiat” podczas zwiastowania. Zdaniem proboszcza katedry jest to ważne przesłanie dla współczesnego świata, który często stawia na pierwszym miejscu rozgłos, sukces i popularność. – Najważniejsze rzeczy dokonują się często po cichu. W rodzinie. Przy wspólnym stole. W rozmowie z dzieckiem. W modlitwie dziadków za wnuki. W cierpliwości wobec współmałżonka. W uczciwie wykonywanej pracy. Może właśnie tam rodzi się przyszłość Kościoła – mówił. Szczególne miejsce w homilii zajęło przesłanie skierowane do rodzin oraz ludzi starszych. Kaznodzieja zauważył, że współczesność przynosi osłabienie więzi rodzinnych, a wielu rodziców i dziadków z niepokojem patrzy na odchodzenie młodych od wiary. Zachęcał jednak, by nie tracić nadziei. Przypomniał, że to właśnie dziadkowie bardzo często uczą dzieci pierwszego znaku krzyża, prowadzą je do kościoła i przekazują podstawy wiary, pozostawiając ślad, który może przetrwać całe życie. – Nie wiemy, ile razy Anna modliła się za Maryję. Ale wiemy, że wydała owoc, który odmienił historię świata. Dlatego żadna modlitwa rodziców ani dziadków nie jest stracona – podkreślił. Nawiązując do miejsca sprawowania liturgii, ks. Młoczek zauważył, że zamek od wieków miał zapewniać ludziom bezpieczeństwo, jednak historia pokazuje, iż nawet najpotężniejsze budowle przemijają. – Prawdziwą twierdzą człowieka jest tylko Bóg – przypomniał, przywołując słowa Psalmu: „Pan jest moją skałą, twierdzą i wybawicielem”. Kaznodzieja wskazał następnie, że św. Anna uczy budowania trwałych wartości. – Budować dom można z cegieł. Budować miasto można z kamienia. Budować zamek można z murów. Ale rodzinę buduje się miłością. Naród buduje się wartościami. Kościół buduje się świętością – powiedział. Kapłan modlił się za rodziny, rodziców, dziadków i młodzież, prosząc św. Annę o dar jedności, mądrość wychowania, wytrwałość w modlitwie oraz odwagę wiary. Wyraził również pragnienie, aby kaplica św. Anny na Zamku Sułkowskich nadal pozostawała miejscem żywej wiary, modlitwy i nadziei dla mieszkańców Bielska-Białej oraz wszystkich pielgrzymów. Po zakończeniu Eucharystii uczestnicy odpustu wzięli udział w wydarzeniu muzycznym przygotowanym przez Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej z okazji święta patronki zamkowej kaplicy. W zabytkowym wnętrzu zabrzmiał koncert „Psalmy trzech kultur” w wykonaniu Izabelli Konar, występującej pod pseudonimem artystycznym Isa Conar. Program, łączący muzyczne tradycje trzech religii monoteistycznych, stał się artystycznym dopełnieniem uroczystości liturgicznych. Koncert został zorganizowany przez Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej w ramach obchodów święta patronki Kaplicy św. Anny. Historyczna kaplica w sercu zamku Kaplica św. Anny została dobudowana do głównej bryły Zamku Sułkowskich w latach 1853–1855 według projektu bielskiego architekta Juliusza Appelta. Powstała w miejscu wcześniejszej kaplicy zniszczonej podczas pożaru w 1836 roku. Jej fundatorem był książę Ludwik Sułkowski, który wzniósł świątynię dla upamiętnienia swojej żony Anny, baronowej von Dietrich, zmarłej w 1853 roku. W kolejnych latach kaplica stała się miejscem pochówku właścicieli zamku – książąt Sułkowskich. Po II wojnie światowej obiekt przechodził różne koleje losu. Od 1998 roku jego właścicielem jest Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej, które przeprowadziło wieloletnie badania, prace konserwatorskie i archeologiczne. W latach 2019–2020 wykonano m.in. inwentaryzację krypt oraz badania archeologiczne pod posadzką, natomiast dzięki środkom z Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego Województwa Śląskiego odnowiono wnętrze kaplicy. Prace zakończyły się w lutym 2021 roku. Kult św. Anny rozwinął się na chrześcijańskim Wschodzie około IV wieku, a na Zachodzie już na początku VIII stulecia. Imię Anna wywodzi się z języka hebrajskiego i oznacza „łaskę”. Święta Anna jest patronką rodzin, matek, wdów, osób starszych oraz szczęśliwego małżeństwa i wychowania dzieci. W tradycji Kościoła pozostaje szczególną orędowniczką rodziców i dziadków, którzy przekazują wiarę kolejnym pokoleniom. fot. Marian Szpak
26-07
2026
Zmarł ks. kan. Jan Palka, wieloletni proboszcz parafii w Bąkowie
Zmarł ks. kan. Jan Palka, wieloletni proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Bąkowie w diecezji bielsko-żywieckiej. Przeżył 70 lat, z czego 43 lata w kapłaństwie. Od 1996 r. pełnił urząd proboszcza w Bąkowie, z którym związał blisko trzy dekady swojej posługi duszpasterskiej. W tym roku przeszedł na emeryturę. Urodził się 24 kwietnia 1956 r. w Mysłowicach. Święcenia kapłańskie przyjął w 1983 r. Pracował jako wikariusz w parafiach: św. Jerzego w Rydułtowach, Matki Bożej Królowej Pokoju w Knurowie-Szczygłowicach, św. Marii Magdaleny w Cieszynie oraz św. Barbary w Strumieniu. W 1996 r. został mianowany administratorem, a 3 lata później proboszczem parafii Miłosierdzia Bożego w Bąkowie. Przejął wspólnotę na etapie budowy nowego kościoła i przez kolejne lata prowadził dzieło jego wznoszenia oraz wyposażania. W grudniu 1997 r. w nowej świątyni odprawiono pierwszą Mszę św., a w następnych latach ukończono wystrój kościoła, wykonano dzwonnicę i zagospodarowano teren wokół świątyni. Zwieńczeniem wieloletnich prac była konsekracja kościoła, której 14 października 2018 r. dokonał bp Roman Pindel. Jako proboszcz troszczył się zarówno o rozwój materialny parafii, jak i o życie duchowe wiernych. Budował wspólnotę obejmującą mieszkańców Bąkowa i Jarząbkowic, angażując się w działalność duszpasterską, liturgiczną i społeczną. Pogrzeb odbędzie się w środę, 29 lipca 2026 w parafii Miłosierdzia Bożego w Bąkowie.  10:00 – wprowadzenie do kościoła, różaniec 11:00 – Msza św. Po Mszy odprowadzenie na cmentarz w Bąkowie. Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie…
26-07
2026
Ks. Studenski: Bóg wyprowadza dobro nawet z największych życiowych porażek
Nawet najbardziej bolesne doświadczenia mogą stać się przestrzenią działania Boga, jeśli człowiek odpowie na nie zaufaniem i przebaczeniem – podkreśla ks. Marek Studenski w medytacji na XVII Niedzielę Zwykłą, 26 lipca 2026 r. Duchowny nawiązuje do słów św. Pawła: „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra” (Rz 8,28) i przekonuje, że Boża Opatrzność potrafi przemienić pozorną klęskę w źródło dobra. Punktem wyjścia rozważania jest historia Franza Acharda, niemieckiego chemika i biologa, który opracował metodę pozyskiwania cukru z buraków cukrowych. Jego odkrycie początkowo spotkało się z niedowierzaniem i brakiem zainteresowania, a sam naukowiec zmarł niemal zapomniany. Dopiero wojny napoleońskie i blokada handlu z Karaibami sprawiły, że wynalazek okazał się przełomowy. – Potrzebna była pozorna klęska, aby ten pomysł ujrzał światło dzienne – zauważa ks. Studenski. Drugim przykładem jest życie Ludwiga van Beethovena. Jak przypomina kapłan, genialny kompozytor stworzył swoje najwybitniejsze dzieła już po utracie słuchu. Odcinając się od bodźców zewnętrznych, komponował wyłącznie „w sercu i umyśle”, czego owocem stały się m.in. IX Symfonia i „Missa Solemnis”. – Pan Bóg dopuścił to cierpienie, ale z niego zostało wydobyte większe dobro – podkreśla autor medytacji. Nawiązując do Ewangelii o skarbie ukrytym w roli, ks. Studenski zwraca uwagę, że często człowiek nie rezygnuje z czegoś dobrowolnie, lecz zostaje tego pozbawiony przez życie. Właśnie wtedy – zaznacza – Bóg może otworzyć nową drogę i ukazać sens wydarzeń, których początkowo nie sposób zrozumieć. Kapłan przybliża historię kościelnego, który po tragicznej śmierci piętnastoletniej córki przez długi czas nie potrafił przebaczyć sprawcy wypadku. Dopiero modlitwa i świadoma decyzja przebaczenia przyniosły wewnętrzną przemianę. Kilka lat później, gdy z podejrzeniem zawału trafił na szpitalny oddział ratunkowy, spotkał kobietę przeżywającą śmierć ojca i tracącą wiarę w Boga. Dzieli się własnym doświadczeniem cierpienia i pomaga jej odzyskać zaufanie do Boga. Jak się później okazało, jego dolegliwości nie były skutkiem choroby serca. Wracając ze szpitala, zrozumiał, że Bóg bardziej potrzebował go tam, by stał się świadkiem wiary dla drugiego człowieka, niż w zakrystii, gdzie przygotowywano liturgię Wielkiego Piątku. Zdaniem ks. Studenskiego, historia ta pokazuje, że Bóg nie usuwa cierpienia, lecz wchodzi w nie i potrafi wyprowadzić z niego dobro. Warunkiem jest jednak otwarcie serca na Jego działanie. – Jeśli zamkniemy się na Boga, nie przejdziemy dalej. Potrzebny jest akt zaufania, jak zrobienie kroku w stronę automatycznych drzwi – dopiero wtedy się otwierają – wyjaśnia. Kapłan zachęca, by także w sytuacjach po ludzku beznadziejnych nie rezygnować z nadziei. Przekonuje, że dla Boga nie istnieją sytuacje, z których nie mógłby wyprowadzić dobra, jeśli człowiek pozwoli Mu działać w swoim życiu.
26-07
2026
Na Groniu Jana Pawła II modlono się o mądrość w wyborze tego, co naprawdę cenne
– Życie jest nam nie tylko dane, ale także zadane, by je w sposób wartościowy przeżyć – przypomniał emerytowany proboszcz parafii w Pietrzykowicach, ks. Jan Goryl, podczas Mszy św. sprawowanej 26 lipca 2026 r. na Groniu Jana Pawła II. Kaznodzieja zachęcał pielgrzymów, by czas wakacji wykorzystali nie tylko na odpoczynek, ale także na pogłębienie relacji z Bogiem i refleksję nad tym, co w życiu ma największą wartość. Liturgia zgromadziła wiernych, którzy – jak zauważył kapłan na początku Eucharystii – podjęli dodatkowy trud, aby dotrzeć na szczyt. Podkreślił, że wysiłek wejścia na Groń jest świadomym wyborem ludzi wiary, którzy wiedzą, że niedziela jest dniem spotkania z Chrystusem oraz z Kościołem – wielką wspólnotą ochrzczonych. – Spotykamy się tu ze sobą, ale przede wszystkim spotykamy się z Chrystusem. To On nas zaprasza, aby przypomnieć, że oprócz doczesnych obowiązków mamy zadanie daleko ważniejsze – żyć zgodnie z wolą Bożą i zmierzać do szczęścia wiecznego – stiwrdził kaznodzieja. Nawiązał do niedzielnych czytań biblijnych o królu Salomonie oraz o kupcu poszukującym drogocennej perły. Zwrócił uwagę, że oba teksty prowadzą do pytania o hierarchię wartości. Przypomniał, że Salomon, prosząc Boga o mądrość, otrzymał wraz z nią wszystko, czego naprawdę potrzebował, natomiast kupiec sprzedał wszystko, co posiadał, aby zdobyć jedną, najcenniejszą perłę. Kapłan zachęcił wiernych, by w czasie wakacji i urlopów nie ograniczali się jedynie do wypoczynku, lecz znaleźli czas na stawianie sobie pytań o sens życia i drogę do zbawienia. Wskazał, że pomocą mogą być lektura Pisma Świętego, udział w pielgrzymce, rekolekcjach czy pogłębiona modlitwa. Przywołał również słowa jednej z religijnych pieśni: „Co jest najważniejsze? Co jest najpiękniejsze?… Kochać co dzień od nowa, kochać co dzień goręcej, zawsze być blisko Boga, razem z Nim iść przez świat”. Jak podkreślił, właśnie taka postawa stanowi odpowiedź na pytanie o to, za co naprawdę warto oddać życie. Ks. Goryl przypomniał nauczanie św. Jana Pawła II. Papież wielokrotnie powtarzał, że „życie jest nam nie tylko dane, ale także zadane”. Kaznodzieja zachęcił wiernych, aby – na wzór króla Salomona – często prosili Boga o dar mądrości. „Wtedy i nam Bóg udzieli tej prawdziwej mądrości, a razem z nią wszystkiego, co jest nam naprawdę potrzebne” – zapewnił. fot. Maria Jakubowska-Szczotka
26-07
2026
Ewangelizacja na Potrójnej podczas 14. „Ewangelizacji w Beskidach”
Wierni z diecezji bielsko-żywieckiej oraz innych regionów Polski uczestniczyli 25 lipca w Mszy św. na szczycie Potrójnej (884 m n.p.m.) w Beskidzie Małym. Eucharystia, zorganizowana w ramach 14. edycji „Ewangelizacji w Beskidach”, zgromadziła pielgrzymów, którzy na górę dotarli pieszo różnymi szlakami. Liturgii przewodniczył ks. Grzegorz Guga, opiekun wspólnoty Domowego Kościoła rejonu Żywiec – organizatora spotkania. Patronem wydarzenia był św. Franciszek Salezy. Mszę św. wraz z głównym celebransem koncelebrowali: o. Bogdan Kocańda OFMConv, ks. Stefan Sputek, ks. Marcin Sandok oraz ks. Michał Nicpoń z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Wielowsi w diecezji gliwickiej. Wprowadzając uczestników w liturgię, ks. Guga zwrócił uwagę na wyjątkową symbolikę miejsca i dnia. Przypomniał, że Potrójna łączy trzy szlaki prowadzące na szczyt, a Kościół wspominał tego dnia św. Jakuba Apostoła oraz św. Krzysztofa. Z kolei patronem spotkania był św. Franciszek Salezy. Kapłan zachęcił uczestników, aby czas spędzony na górze potraktowali jako okazję do osobistego spotkania z Bogiem i zaczerpnięcia duchowych sił dla codziennego życia. W kazaniu ks. Guga nawiązał do słów św. Pawła z Drugiego Listu do Koryntian o „skarbie przechowywanym w glinianych naczyniach”. Posługując się prostą katechezą z udziałem dzieci, wyjaśnił, że człowiek jest kruchym naczyniem, które może zostać napełnione Bożą łaską i dopiero wtedy staje się zdolne dzielić się nią z innymi. Podkreślił, że świętość nie rodzi się z ludzkiej doskonałości, lecz z otwarcia się na działanie Boga. Kaznodzieja przybliżył także duchowe dziedzictwo św. Franciszka Salezego, wskazując sześć cech, które – jego zdaniem – pozostają aktualne również dla współczesnych chrześcijan. Pierwszą z nich jest przeżywanie pobożności zgodnie z własnym powołaniem. Jak zaznaczył, małżonkowie powinni przede wszystkim realizować swoje obowiązki wobec rodziny, a kapłani i osoby konsekrowane – wiernie pełnić swoją posługę. Pobożność nie może prowadzić do zaniedbywania podstawowych obowiązków wynikających z życiowego powołania. Drugą cechą jest łagodność, którą św. Franciszek Salezy uważał za najskuteczniejszy sposób docierania do drugiego człowieka. – Więcej much złapie się na łyżkę miodu niż na beczkę octu – przypomniał kaznodzieja słynne powiedzenie świętego, podkreślając, że prawdziwa łagodność wymaga siły i opanowania, a nie słabości. Kolejną wskazaną przez patrona spotkania postawą jest troska o jakość wypowiadanych słów. Ks. Guga zachęcał wiernych do praktykowania „małomówności”, rozumianej nie jako milczenie za wszelką cenę, lecz wypowiadanie słów, które budują, niosą dobro i mają rzeczywistą wartość. Zwrócił uwagę na potrzebę zachowania równowagi w życiu duchowym. Św. Franciszek Salezy – przypomniał – przestrzegał przed przesadną surowością i fałszywie pojmowaną ascezą. Chrześcijanin może cieszyć się dobrami świata, jeśli korzysta z nich mądrze i z umiarem, nie tracąc z oczu Boga. Kaznodzieja przywołał również nauczanie świętego dotyczące troski o kulturę życia codziennego. Jak wyjaśnił, Franciszek Salezy zachęcał do schludnego i godnego ubioru, który wyraża szacunek zarówno wobec siebie, jak i wobec innych ludzi. Zwracał także uwagę na znaczenie wzajemnej modlitwy małżonków za siebie. Ostatnim elementem duchowego programu św. Franciszka Salezego była codzienna modlitwa poranna i wieczorna. Ks. Guga tłumaczył, że modlitwa o poranku otwiera serce na Boże błogosławieństwo na cały dzień, natomiast modlitwa wieczorna pomaga powierzyć Bogu przeżyte wydarzenia i zamknąć dzień w Jego obecności. Na Potrójnej zgromadzili się pielgrzymi m.in. z Bielska-Białej, Żywca, Oświęcimia, Andrychowa, Chrzanowa, Krakowa, Katowic, Tarnowa, Wisły, Skoczowa, Wilkowic, Lipowej, Węgierskiej Górki, Goczałkowic, Jaworza, Strumienia, Wilamowic, Harmęż, a także z Warszawy i Londynu. W modlitwie wiernych uczestnicy prosili m.in. za Kościół, matki i rodziny, podróżujących, ofiary wypadków drogowych oraz wszystkich uczestników 14. edycji „Ewangelizacji w Beskidach”, aby – jak modlono się podczas liturgii – „dobry Bóg błogosławił im na drogach życia”. Po zakończeniu Mszy św. kapłani udzielili błogosławieństwa na cztery strony świata. Modlono się za rodziny, chrześcijan prześladowanych za wiarę, osoby oddalone od Boga oraz sprawujących władzę. Następnie wierni mogli oddać cześć relikwiom św. Franciszka Salezego oraz przyjąć namaszczenie olejkiem radości. Organizatorzy przygotowali również pamiątkowe słoiczki miodu z cytatami patrona spotkania, nawiązując do jego nauczania o łagodności i dobroci wobec drugiego człowieka. fot. Urszula i Andrzej Omylińscy

Liturgia

Podcast

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia Św. Anny w Ustroniu - Nierodzimiu, siedziba: 43-450 Ustroń, Zabytkowa 23 .